Dobrze mi było. Jest. Gąszcz bloków i pochód szarych twarzy już kompletnie mnie nie wzrusza. Niech sobie będą. Liczy się jedno. Ja mam po co tu być.
A czasem nawet spadnie deszcz.
A czasem nawet spadnie deszcz.
A teraz wybaczcie, idę się zastrzelić pistoletem na wodę.
7 lipca 2011










5 komentarzy:
czarno-białe zdjęcie najlepsze!
Pierwsze i czwarte też mega dobre. :)
A! i świetny kostium Karinn!
przepiękne o_O
więcej takich cudownych sesji:)
ps. zdjęcia były przerabiane że taką dziwną jakość mają?
8 zdjęcie( to nad czarnobiałym ). Tak na nie patrzyłam i przypomniałam sobie jak Karina mówiła mi na Helelele, że ma remont łaziekni w domu. :D
hmm to może by tak sesja w bikini?:P
Prześlij komentarz