Bo czasem rozmawia Ci się z kimś tak dobrze, że chciałbyś nigdy nie przestawać, jednocześnie kończąc już, wracając do wirtualnych głupot, w rytm pseudo-muzyki średnich lotów
Bo czasem nie potrafisz odpocząć, musisz poczuć na sobie powiew ulgi, że to już wszystko za Tobą i co najważniejsze - już nie wróci więcej.
Bo czasem chcesz gotować się wśród przyjaciół.
Bo czasem myślisz, że jesteś naprawdę niezły, dałeś z siebie wiele i przeraża Cię myśl, co by było, gdybyś dał z siebie wszystko.
Bo czasem stwierdzasz, że Twoje włosy bywają jak dzieło sztuki, zwłaszcza z bliska.
Bo czasem nie wiesz jak skończyć z kimś znajomość, w zasadzie wcale jej nie kończąc, chciałbyś po prostu wrzucić na luz i poczuć wiatr we włosach. A najlepiej wieje w pojedynkę.
Bo czasem zdajesz sobie sprawę z tego, że wszystkich wkoło można ochujać. Siebie samego też.
Bo czasem masz w dupie tak wiele rzeczy, że robi się niewygodnie.
Bo czasem naprawdę coś Cię zaskakuje. Stwierdzasz wtedy, że świat jest piękny, a życie to coś bajecznego.
Bo czasem robi Ci się przykro, że nikt wokół Ciebie nie potrafi chłonąć tego tak jak Ty.
Bo czasem stwierdzasz, że musisz się zmienić, bo robisz takie rzeczy, że nie możesz o nich powiedzieć najlepszej przyjaciółce, a chciałbyś powiedzieć jej wszystko.
Bo czasem wiesz, że liczy się tylko teraz i tu.
Bo czasem czujesz się dobrze. Po prostu.
Na baczność przed samą sobą!
2 czerwca 2011




1 komentarzy:
swietne swiatlo, mlody dobry :)
/pqn
Prześlij komentarz