Pakowanie.
Nasze miejsce noclegowe w formie tzw. 'na dziko', bo przecież skoro państwowe to niczyje.
Później był już tylko prysznic chusteczkami nawilżonymi i gigantyczna burza.
Później był już tylko prysznic chusteczkami nawilżonymi i gigantyczna burza.
DZIEŃ II
DZIEŃ III
DZIEŃ IV
Krowa, która okazała się być dość agresywnym bykiem. I to w dodatku przypiętym BARDZO blisko szlaku.
Odnaleziona zagubiona koszulka dziecięca.
DZIEŃ VI
DZIEŃ VII
Widok na Szczeliniec spod "Pasterki".
DZIEŃ VIII
Mam milion zdjęć skałek, ale i tak, żeby pojąć klimat trzeba tam być, więc sobie oszczędziłam.
Wycieczka 60-osobową łódką przy akompaniamencie głosu czeskiego wilka morskiego.
Ręka Leonarda. Tego z Titanica ofc.
DZIEŃ IX
Śpię.









































