a gdyby tak film.



Coraz częściej jest tak, że czekam z niecierpliwością na jakiś film. Zachęci mnie recenzja, słowo rzucone przez znajomych, cokolwiek. A gdy przychodzi do jego premiery to odpuszczam, po prostu. Szkoda jednak, że w tym wypadku, film jest tutaj tylko przenośnią.

wietrznie.






Ukazała się dzisiaj u mnie niemoc słowna oraz naukowa. Moja cierpliwość i skupienie mają skończone granice.
Czytam i nawet nie wiem, kiedy słyszę kapanie.
Jestem chodzącym lasem deszczowym.
Wydźwięk dnia dzisiejszego? Zdecydowanie negatywny.